"Już w początkach lat 60. zaczęto pracować nad sposobem zdalnego prowadzenia i lądowania samolotów. Pierwsze urządzenie, jakie wtedy zdało egzamin i stało się bazą dla dalszych tego typu prac nosiło nazwę Cyklop.
Dziś, mimo upływu półwiecza, Cyklop znowu wraca, jednak już w nowym wydaniu. I nie dla jednego samolotu. Nowy Cyklop otwiera swoje jedyne, niestrudzone oko, by nadzorować dziesiątki, a nawet setki samolotów. Ale i czołgów, i żołnierzy. Cyklop dzisiejszy podbije wkrótce świat, a jutro będzie już tylko pilnował posłusznej trzody. Korzystając z kamer, mikrofonów, Internetu. Coraz zresztą doskonalszego.
Pentagon bowiem juz buduje swój własny Internet. Wojskową ogólnoświatową sieć dla wojen przyszłości. Celem jest umożliwienie amerykańskim dowódcom i podległym im oddziałom dostępu do zobrazowania w czasie rzeczywistym wszystkich obcych wojsk i potencjalnych zagrożeń. Ma to być, według wojskowego nazewnictwa "Boże Oko" wojny (...).
(Fragment rozdziału "OKO CYKLOPA")"
"Propaganda przemysłu spożywczego o wykarmieniu ludności świata dzięki zwiększeniu wydajności przestaje być wiarygodna. Genetycznie manipulowane rośliny tworzy się nie dlatego, że są bardziej wydajne, ale dlatego, że korporacje mogą je opatentować.
Amerykańscy farmerzy uprawiają na milionach akrów rośliny GMO dlatego, że jest to subsydiowane przez władze ogromnymi kwotami. Te pieniądze pochodzą naturalnie z kieszeni podatników. Im więcej farmer wysieje takich roślin, tym więcej tych pieniędzy dostanie. Jest to zresztą swego rodzaju błędne koło, ponieważ dotacje te, powodując wzrost uprawy roślin modyfikowanych, zalewają nimi rynek, co przekłada się na obniżkę cen uzyskiwanych z ich sprzedaży. To, z kolei, skłania farmerów do zwiększania upraw. Natomiast farmy ekologiczne nie dostają oczywiście od rządu żadnych pieniędzy.
(Fragment rozdziału "SZATAŃSKIE NASIONA")"
"23 marca 2005 roku, na Uniwersytecie Baylor w Waco, w Teksasie, powstał pomysł budowy, nowej w założeniu, Unii Północnoamerykańskiej. Odpowiednika Unii Europejskiej. (...)
Okazało się, że budowa Unii została rozpoczęta. Ponad głowami obywateli tych państw zdecydowano o powołaniu swego rodzaju wspólnoty. Zjednoczono transport, prawodawstwo, rolnictwo, bankowość, przemysł, budownictwo, edukację i wojsko. Omówiono szczegółowo kwestie imigracyjne. Unia, nieoficjalnie, bez rozgłosu, stała się faktem. (...)
Musiała jednak minąć dekada, żeby koncepcja unii uległa modyfikacji. Można powiedzieć, że zmieniła się ona drastycznie właśnie w 2005 roku. Od tego czasu powstaje superpaństwo, wiernie wzorowane na Unii Europejskiej.
(Fragment rozdziału "NAFTA")"
"Po zakończeniu wojny, amerykański Departament Obrony, potajemnie przeszmuglował wielu niemieckich i włoskich naukowców oraz agentów do USA. Ta ogromna i tajna operacja nosiła kryptonim PAPERCLIP. Trasa tej ludzkiej kontrabandy wiodła przez Amerykę Południową, a wykorzystywano do niej, między innymi, chrześcijańską pomoc Watykanu. Tysiące naukowców niemieckich otrzymało kluczowe stanowiska w ośrodkach badawczych, od broni biologicznych począwszy, na rakietach kończąc. Jednym z najważniejszych, przerzuconych w ten sposób nazistów, był generał Reinhard Gehlen, szef hitlerowskiego wywiadu na Rosję. Wkrótce po przybyciu do USA, w roku 1945, Gehlen spotkał się z prezydentem Trumanem, generałem William’em Donovanem i Allen’em Dulles’em.
(Fragment rozdziału MONARCH")"
"Zastanawia tajemniczy samolot krążący nad Pentagonem w czasie, kiedy budynek stał się celem zamachu. Wszystkie ślady wskazują na to, że był to B747, używany w charakterze zapasowej maszyny prezydenckiej, a najczęściej wykorzystywany przez Wiceprezydenta bądź Sekretarza Obrony. Na jego pokładzie znajdują się wszelkie narzędzia służące dowództwu amerykańskich sił zbrojnych w razie potencjalnego konfliktu. (...)
Może nie całkiem bezzasadne jest również wzięcie pod uwagę hipotezy zakładającej użycie wojskowego, lotniczego tankowca B767-300 zamiast pasażerskiego B767-200 w przypadku WTC? W tym kontekście ciekawe powinno być znalezienie odpowiedzi na pytanie, jakie przedsiębiorstwo dokonuje przeróbek różnych wersji Boeing’a? (...)
Czy nie zajmująca będzie analiza systemu bezpieczeństwa na lotniskach Boston i Newark i sprawdzenie kim są właściciele firm Argenbright Security, Globe Aviation Services Corp. i Huntleigh USA Corp., zajmujących się "prześwietlaniem" pasażerów i bagażu w tych portach?
Z pewnością nie mniej, aniżeli dotarcie do rzeczywistych właścicieli firmy Ptech funkcjonującej w Quincy, w stanie Massachusetts, odpowiedzialnej za infiltrację komputerowego krwiobiegu Ameryki 11 września 2001 roku.
(Fragmenty rozdziału "MISTYFIKACJA")"
"Jako kontroler ruchu lotniczego zastanawiałem się często nad tym, jak wyglądały te wszystkie zdarzenia 11 września, widziane oczami moich amerykańskich kolegów? Prasa nie informowała o tym, a nawet specjalistyczne magazyny były nad wyraz powściągliwe w ukazywaniu odczuć tej specyficznej grupy ludzi, której przyszło zmierzyć się z tak niespodziewanym wyzwaniem. Wiem, że każda nietypowa sytuacja, jakich zdarza się przecież w lotnictwie nie tak mało, pozostawia ślad. Jednak, nawet najpoważniejszy wypadek, to jeden lub dwa samoloty, w określonym miejscu i czasie. 11 września tych samolotów było kilka. I nikt nie mógł być pewien co zdarzy się za minutę, kwadrans czy godzinę. I w którym miejscu? Nikt spośród kontrolerów nie wiedział czy po kolejnych informacjach, jakie do nich docierały, nie przyjdzie im samym zmagać się za chwilę z czymś nieoczekiwanym. W tym zawodzie nie ma gorszego uczucia, niż poczucie bezsilności. A tego dnia to wrażenie musiało być obecne w sercach każdego kontrolera w Ameryce. Wszyscy zmuszeni zostali pracować w niezwykłych warunkach. Nieobca im przecież presja czasu stała się tego dnia wszechobecna.
(Fragment rozdziału "KONTROLERZY")"
"Historia zna wiele przypadków, w których agresor, dla usprawiedliwienia swych działań szukał pretekstu, jakiejś wymówki mającej ukazać go w charakterze ofiary zmuszonej do użycia siły wobec drugiej strony. Cały wiek XX naznaczony jest takimi poczynaniami agresywnych państw. Niejednokrotnie takie kraje posuwały się do uderzenia we własnych obywateli lub obiekty na swoim terytorium, by wykazać reszcie świata konieczność podjęcia środków odwetowych. (...)
Działania te, przez samych speców od wywiadowczych intryg, nazywane są operacjami pod fałszywą flagą. Warto przytoczyć niektóre z nich, aby uświadomić sobie zarówno perfidię ich projektantów, jak i wykazać, że poświęcenie życia tysięcy istnień, jak 11 września, nie wydarzyło się w historii po raz pierwszy.
(Fragment rozdziału "FAŁSZYWE FLAGI")"
"W 1928 roku, Egipcjanin Hassan Al-Banna założył nacjonalistyczną grupę o nazwie Bractwo Muzułmańskie. Banna zauroczony był poglądami człowieka, który niedługo potem odcisnął tragiczny ślad w historii świata. Tym osobnikiem był Adolf Hitler. Banna pisywał nawet do niego listy. Już wkrótce Bractwo stało się swego rodzaju odnogą niemieckiego wywiadu.
Nacjonalizm arabski miał z niemieckim nazizmem coraz więcej wspólnego, a niechęć obu ideologii wzbudzali zarówno Żydzi, jak i elementy zachodniej kultury.
(Fragment rozdziału "BAZA")"
"Wydawać by się mogło, że instytucja żołnierzy fortuny, jak ich nazywano, przeszła do historii wraz z końcem zimnej wojny. Nic bardziej mylnego. Jest ich w dzisiejszych czasach całkiem spora liczba. Ci jednak pracują tylko dla pieniędzy.
(fragment rozdziału "AMERYKAŃSCY KONDOTIERZY")"