Witamy na stronie, zaloguj się jeśli posiadasz konto lub zarejestruj się.
Aurora Nagłówek
"Musicie dużo czytać. By poznać prawdę. By dostrzec korzenie zła." - Abp Marcel Lefebvre
Piątek 18 sierpnia 2017
Czarny Wrzesień

Czarny Wrzesień

Sławomir M. Kozak
Rok wydania: 2011
Oprawa: miękka
Wydanie: język polski
Ilość stron: 500
ISBN: 978-83-932630-2-8
Rodzaj: Książki
Nr kat. K008
Dostępność: Tylko w zestawie
29.00 PLN
Dostępna również w formie:

„Czarny Wrzesień” to książka, w której Czytelnik znajdzie dane, jakie na temat amerykańskiej tragedii 11 września 2001 roku, udało się autorowi zebrać w ciągu czterech lat żmudnych badań. Z racji ograniczeń edytorskich jest to wiedza o 9/11 dostarczona w pigułce. Pomysł wydania tej pracy powstał z chwilą, w której okazało się, że nakład cieszącej się największą poczytnością książki „Oko Cyklopa”, wyczerpał się. Zamiast wznawiać rzecz znaną już i nie najnowszą, autor postanowił zebrać swe przemyślenia z uprzednio wydanych książek i zaprezentować je w nowej edycji. Jest więc to książka w dużej mierze bazująca na wcześniejszych tekstach. Nie oznacza to jednak, że praca niniejsza jest tylko zbiorem uprzednio wydanych rozważań. Autor wyszedł naprzeciw oczekiwaniom zarówno tych osób, które innych jego opracowań nie znają, jak i swych stałych Czytelników, którym proponuje kilka nowych faktów. W książce pojawia się również odniesienie do katastrofy smoleńskiej, traktowane przez pryzmat zadziwiających zbieżności obu tych dramatów. 

W cenę książki wliczony jest film DVD, wyprodukowany przez PilotsFor911TruthOrganization, zatytułowany ATAK NA WORLD TRADE CENTER. Film ma polskie napisy. 

"... na wieżowcu numer 1, który trafiono w pierwszej kolejności, a upadł, jako drugi, stała znana z wszelkich fotografii, olbrzymia antena nadawcza. Postawiono ją w roku 1978, a zmodernizowano i przystosowano do wymogów telewizji cyfrowej w roku 1999. 110-metrowy maszt z nadajnikami zapewniał przekaz odbiorcom czterech radiowych oraz dziesięciu telewizyjnych, nowojorskich stacji. Uważam, że ten maszt musiał spełniać swoją rolę, dopóki nie pojawiły się na miejscu ekipy filmowe i radiowe z przekazem satelitarnym. Pamiętajmy, że dla sprawców niezwykle ważne musiało być wysłanie w świat obrazu drugiego uderzenia, płonących budynków i Manhattanu spowitego dymem. Możliwe, czego nie wiemy, że maszt miał także nadajniki łączności mobilnej, niezbędnej dla organizatorów ataków. Sądzę, że takie ich umiejscowienie, w najwyższym miejscu tej części świata, byłoby logicznym wytłumaczeniem. A przecież służby specjalne z pewnością nie chwaliły się wszem i wobec lokalizacją swoich nadajników."

"... pod budynkiem numer cztery (WTC 4), znajdował się ogromny skarbiec, o którego istnieniu wiedziało niewiele osób. Umieszczony był w narożniku bliższym Wieży Południowej. Złożone w nim metale szlachetne, jak złoto, srebro, platyna i pallad, którymi handluje się na giełdach surowców (Comex i Nymex) miały wartość około 950 milionów USD. Jak stwierdzono podczas późniejszych prac porządkowych, sejf należący do Bank of Nova Scotia, z siedzibą w Toronto, był rozpruty za pomocą palników. Składowano w nim metale o wartości 200 milionów USD. Zgodnie z zasadami tajemnicy i dbałości o bankową reputację, nigdy nie dowiemy się ile drogocennych sztab zginęło naprawdę. Rzecznik banku poinformował opinię publiczną, że wczesnym rankiem 11 września przewieziono całą zawartość sejfu do skarbca w dzielnicy Brooklyn. Już samo to stwierdzenie zasługuje na uwagę, bo jak wytłumaczyć tę gigantyczną operację na krótko przed atakiem na wieżowce?"

"Uważam, że WikiLeaks kolportuje materiały jak najbardziej prawdziwe, jednak podawane w sposób szczególny. Mają zwracać uwagę obywateli różnych państw na pewne sprawy, odwracając ją jednocześnie od innych, często znacznie ważniejszych. Są też doskonałym „przykryciem” dla różnych działań „nieznanych sprawców”, kanalizując jednocześnie niezadowolenie „zwykłych” ludzi, do których docierają sygnały o różnych aferach z innych źródeł. Nie ma w nich nigdy niczego naprawdę rewelacyjnego, wiele jest natomiast sztucznie generowanego wokół nich szumu medialnego. Jednak, żeby się uwiarygodnić, WikiLeaks musi wypuszczać mniej ważne informacje, które są autentyczne. I dlatego, czasem mogą się one okazać istotnym źródłem informacji w zupełnie innych sprawach, aniżeli te, dla których je upubliczniono."

"1 sierpnia 1981 roku, około godziny 20, do warszawskiego hotelu „Victoria Intercontinental”, wkroczył wysoki, elegancko ubrany brunet w okularach. Wszedł po schodach w hotelowym lobby na piętro. Podszedł do jednego ze stolików kawiarni „Opera”, przy którym siedział barczysty Palestyńczyk. Mężczyzna wyciągnął z wewnętrznej kieszeni marynarki pistolet i oddał do siedzącego kilka strzałów. Odwrócił się przez nikogo nie niepokojony, zbiegł po schodach i szybko opuścił hotelowy hall. Ugodzony, jak się potem okazało siedmioma kulami, Arab zdołał się podnieść, kurczowo trzymając się poręczy, zwlókł swe słabnące ciało schodami w dół, po czym upadł na stojący obok recepcji fotel. Dopiero wówczas podbiegli do niego zszokowani ludzie. Wkrótce na miejsce zamachu przybyła karetka, która odwiozła rannego do szpitala uniwersyteckiego. Tam szybko stwierdzono, że postrzelony gość warszawskiej „Victorii” nie jest pospolitym turystą."

"Kiedy usłyszałem o hipotezie, w myśl której Tu-154, rejs PLF 101 NIE rozbił się 10 kwietnia 2010 roku na lotnisku Siewiernyj, pomyślałem, że jest niedorzeczna. Przecież są nagrania kontroli ruchu, taśmy filmowe, masa szczątków leżących 10 kwietnia na tej polanie, świadkowie rosyjscy i polscy. 

Ale przecież to wszystko mieliśmy również 11 września 2001 roku w USA! I dziś już wiemy, że tamte wypadki wyglądały zgoła odmiennie od tego, co przedstawiano w mediach. Czy można tu zresztą w ogóle mówić o jakichkolwiek podobieństwach? Okazuje się, że jest ich całkiem sporo. Z pewnością można je odnaleźć przynajmniej w przypadku samolotów, które w USA rozbiły się rzekomo w Shanksville i w Pentagonie."

... nowe – nieskażone naciskami – spojrzenie na wierzchołek góry lodowej wydarzeń z 11 września 2001.

Sławomir M. Kozak, autor znany czytelnikom z wytrwałości w dążeniu do uchwycenia istoty rzeczy, demaskowania kłamstw, za którymi stoją znaczące podmioty polityki światowej, w swej cieszącej się niesłabnącą popularnością książce pt. „Czarny wrzesień” prezentuje wyniki własnych, najnowszych badań i analiz. Efekt jest zdumiewający i imponujący. Warto się z nim zapoznać, aby poznać kulisy zamachów, uchybień i zatajanych przez rozmaite instytucje wątków z dnia 11 września 2001 roku. A także, przede wszystkim – osobiście porównać dowody podobieństw istniejących pomiędzy zamachem w Stanach Zjednoczonych a katastrofą smoleńską. Odkryć między innymi co wiąże bandamkę w Shanksville ze słynnym żakietem posłanki Grażyny Gęsickiej… 

Badania autora odznaczają się szczegółowością, rzetelnością i zostały podparte bogatą bazą źródłową. Przy tym, dzięki temu, że uporządkował on najważniejsze wnioski w formach tabel lub wykresów, możliwa jest samodzielna ich interpretacja czy reinterpretacja. Sławomir M. Kozak nie narzuca wszak czytelnikowi własnej wizji rzeczywistości, lecz przedstawia raporty z wieloletnich badań, które każdy może osobiście zweryfikować. Są one pełne udowodnionych naukowo faktów, na przykład wynikających z efektów badań sygnałów sejsmicznych (przedruk bardzo dobrej jakości wykresów odnajdzie czytelnik na kartach książki), które weryfikują użycie ładunków wybuchowych, dotyczących między innymi przebiegu celowego wyburzenia wież WTC. Warto dodać, że do książki dołączony został film pod tytułem „Atak na World Trade Center”, który pozwala świetnie zobrazować sobie prezentowane treści. 

Sławomir M. Kozak przekonująco dowodzi, dlaczego nikt nie mógł i nikt nie porwał żadnego samolotu dnia 11 września 2001 roku. Formułuje różne hipotezy w tych sferach rozważań, na które jeszcze nie ma satysfakcjonujących dowodów. Sygnalizuje fakt istnienia wydarzeń dotyczących na przykład funkcjonowania amerykańskiej armii, takich jak chociażby zniknięcie maszyn, sprowadzenie saperów, a zaskakujących i niewyjaśnionych. Skrupulatnie wyciszanych przez zainteresowanych tym, aby prawda nigdy nie ujrzała światła dziennego. Z właściwą sobie dokładnością i rzetelnością obala narosłe wokół minionych wydarzeń mity, aby dotrzeć do prawdy. 

Kolejnym walorem publikacji jest ogromne znawstwo przedmiotu refleksji, także od strony technicznej. Autor na przykład szczegółowo wyjaśnia co to jest reakcja termitowa, w jakich warunkach zachodzi, jaki jest jej przebieg i produkt: „Reakcja termitowa może wystąpić samoistnie, co zmusza do prowadzenia ścisłej kontroli użycia proszku aluminiowego w zakładach przemysłu ciężkiego. Przypomnę, że właśnie aluminiowe płyty okrywały stalową konstrukcję budynków. Jednak najczęściej trzeba do niej doprowadzić przez wcześniejsze podgrzanie termitu do temperatury zapłonu…”. 

Na stronach publikacji czytelnik odnajdzie wiele odpowiedzi na nurtujące go pytania, wyjaśnienia dotyczące rozbieżności w wersjach wydarzeń – zwłaszcza pomiędzy tą oficjalną a obiektywnymi. Dowie się kto zyskał lub mógł zyskać na interesach związanych z wydarzeniami z dnia 11 września 2001. Osiągnie ogląd rzeczywistości warty poważnej refleksji. 

Sławomir M. Kozak w swej książce pod tytułem „Czarny wrzesień” przedstawia wyniki własnych badań, których czytelnik nie pozna za pośrednictwem żadnego ze środków masowego przekazu. Daje nowe – nieskażone naciskami – spojrzenie na wierzchołek góry lodowej wydarzeń z 11 września 2001. Godne docenienia są także autora analizy ich elementów wspólnych z katastrofą smoleńską. Wszystko to daje do myślenia. Dlatego warto polecić tę książkę uwadze czytelników.

Dominika Zakrzewska

Źródło: www.konserwatyzm.pl/artykul/9435/czarny-wrzesien

Dostawa kurierem. Czas dostawy do 3 dni. 20 zł
Poczta Polska, przesyłka polecona 5 zł